Ten artykuł zabierze Cię w podróż do starożytności, by poznać fascynującą opowieść o założeniu Rzymu, przedstawioną przez Jana Parandowskiego w jego kultowej "Mitologii". Dowiesz się, jak bracia bliźniacy Romulus i Remus, cudem ocaleni i wychowani przez wilczycę, wypełnili swoje przeznaczenie, dając początek jednemu z największych imperiów w historii.
Mit o założeniu Rzymu według Parandowskiego to historia boskiego pochodzenia, bratobójstwa i fatum.
- Amuliusz uzurpuje tron Alby Longi, czyniąc Reę Sylwię westalką, by uniemożliwić jej potomstwo.
- Rea Sylwia rodzi bliźniaków Romulusa i Remusa, których ojcem jest bóg Mars.
- Niemowlęta zostają wrzucone do Tybru, ale cudem ocala je i karmi wilczyca, a wychowuje pasterz Faustulus.
- Bracia odkrywają swoje królewskie pochodzenie, obalają Amuliusza i przywracają tron dziadkowi Numitorowi.
- Podczas zakładania nowego miasta, spór o auspicja i drwina Remusa prowadzą do jego śmierci z ręki Romulusa.
- Romulus zakłada Rzym, stając się jego pierwszym królem, a miasto bierze nazwę od jego imienia.

Dlaczego opowieść Parandowskiego o założeniu Rzymu wciąż jest fundamentem naszej wiedzy?
Dla wielu z nas, Polaków, Jan Parandowski i jego "Mitologia" to pierwsze i często najważniejsze źródło wiedzy o świecie starożytnym. Nie inaczej jest w przypadku mitu o założeniu Rzymu. To właśnie w jego klarownym, a zarazem barwnym ujęciu historia Romulusa i Remusa zakorzeniła się w naszej świadomości, stając się kanoniczną wersją, którą poznajemy w szkole i do której wracamy w dorosłym życiu.
Parandowski miał niezwykły dar narracji. Potrafił wziąć skomplikowane i często fragmentaryczne źródła antyczne, a następnie przetworzyć je w spójną, logiczną i przede wszystkim wciągającą opowieść. Jego wersja mitu o Rzymie nie jest suchym streszczeniem faktów, lecz pełną dramatyzmu historią, która angażuje czytelnika i pozwala mu poczuć ducha tamtych czasów. To właśnie ta przystępność i autorytet sprawiają, że "Mitologia" Parandowskiego pozostaje niezastąpionym przewodnikiem po starożytnych legendach.
Korzenie konfliktu: Jak zdrada w królewskim rodzie dała początek legendzie?
Amuliusz kontra Numitor brat przeciwko bratu w walce o tron Alby Longi.
Historia Rzymu, jak wiele wielkich opowieści, zaczyna się od zdrady i walki o władzę. W starożytnej Albie Longi, mieście założonym przez syna Eneasza, panował prawowity król Numitor. Niestety, jego młodszy brat, Amuliusz, pałał chorobliwą ambicją. Nie zważając na więzy krwi, podstępnie pozbawił Numitora tronu, skazując go na wygnanie i upokorzenie. To wydarzenie, pełne brutalności i bezwzględności, stało się pierwszym ogniwem w łańcuchu zdarzeń, które miały doprowadzić do powstania Rzymu.
Rea Sylwia: Kapłanka zmuszona do czystości, która oddała serce bogu wojny.
Amuliusz, obawiając się, że potomstwo Numitora mogłoby w przyszłości upomnieć się o tron, podjął kolejny okrutny krok. Córkę Numitora, piękną Reę Sylwię, zmusił do zostania kapłanką bogini Westy. To wiązało się ze złożeniem ślubów czystości, co miało skutecznie uniemożliwić jej posiadanie dzieci i tym samym przekreślić szanse na odzyskanie władzy przez ród Numitora. Los jednak miał inne plany. Pewnego dnia, w świętym gaju, Reę Sylwię odwiedził sam bóg wojny, Mars. Z tego boskiego związku narodziło się dwóch chłopców, bliźniaków Romulus i Remus. Ich przyjście na świat było jawnym pogwałceniem ślubów kapłańskich, ale jednocześnie boskim znakiem, zapowiadającym ich niezwykłe przeznaczenie.

Cudowne ocalenie: Jak boska interwencja uratowała przyszłych założycieli Rzymu?
Rozkaz tyrana i wezbrany Tyber los bliźniąt przypieczętowany w wiklinowym koszyku.
Wieść o narodzinach bliźniąt dotarła do Amuliusza, który wpadł w szał. Widząc w nich zagrożenie dla swojej uzurpowanej władzy, wydał okrutny rozkaz: Reę Sylwię skazał na śmierć głodową, a niemowlęta nakazał wrzucić do wezbranego Tybru. Wykonawca rozkazu, nie chcąc bezpośrednio splamić się krwią, umieścił chłopców w wiklinowym koszyku i puścił go z prądem rzeki. To był moment, w którym los przyszłych założycieli Rzymu wisiał na włosku. Jednakże, jak to często bywa w mitach, boska interwencja nie pozwoliła na spełnienie się tyranii. Koszyk, zamiast zatonąć, osiadł na brzegu, u stóp wzgórza Palatyn, w miejscu, gdzie później miał powstać Rzym.
Wilczyca kapitolińska: Kim była zwierzęca opiekunka, symbol przetrwania i siły?
Płacz porzuconych niemowląt przyciągnął niezwykłą opiekunkę wilczycę. Zwierzę, zamiast pożreć bezbronne dzieci, zaczęło je karmić własnym mlekiem, okazując im matczyną troskę. Do wilczycy dołączył również dzięcioł, ptak poświęcony Marsowi, który także przynosił im pożywienie. Ta scena, pełna symboliki, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów mitu. Wilczyca, Lupa Capitolina, stała się później symbolem Rzymu ucieleśnieniem dzikiej siły, przetrwania i niezwykłej opieki, która pozwoliła miastu powstać i rozkwitnąć. To właśnie dzięki niej Romulus i Remus przeżyli, zyskując nie tylko życie, ale i wpojone od najmłodszych lat cechy, które miały ukształtować ich przyszłość.
Od pasterzy do książąt: Droga Romulusa i Remusa do poznania prawdy o swoim dziedzictwie
Dzieciństwo w chacie Faustulusa sielanka przed wypełnieniem wielkiego przeznaczenia.
Po cudownym ocaleniu przez wilczycę, bliźniaków odnalazł pasterz Faustulus. On i jego żona, Akka Larentia, przyjęli chłopców do swojej chaty i wychowywali ich jak własne dzieci. Romulus i Remus dorastali w prostych, pasterskich warunkach, z dala od dworskich intryg i królewskich sporów. Uczyli się życia w zgodzie z naturą, stając się silnymi, odważnymi i zaradnymi młodzieńcami. Choć nieświadomi swojego królewskiego pochodzenia, już wtedy wyróżniali się spośród rówieśników, wykazując cechy przywódcze i niezwykłą determinację. To sielankowe dzieciństwo było jednak tylko preludium do ich prawdziwego przeznaczenia.
Jak przypadkowa sprzeczka doprowadziła do odkrycia królewskiego pochodzenia braci?
Prawda o pochodzeniu Romulusa i Remusa wyszła na jaw w wyniku zbiegu okoliczności, który Parandowski opisuje z niezwykłym wyczuciem dramatyzmu. Podczas jednej z bójek z pasterzami Numitora, Remus został pojmany i postawiony przed obliczem starego króla. Numitor, patrząc na młodzieńca, dostrzegł w nim uderzające podobieństwo do swojej córki, Rei Sylwii. Zadając pytania i łącząc fakty, rozpoznał w Remusie swojego wnuka. Wkrótce potem Romulus, dowiedziawszy się o aresztowaniu brata, dołączył do niego. Gdy cała prawda o ich królewskim pochodzeniu i zbrodni Amuliusza wyszła na jaw, bracia nie wahali się ani chwili. Z pomocą zbrojnych pasterzy, którzy byli im wierni, zaatakowali pałac Amuliusza, obalili tyrana i przywrócili tron swojemu dziadkowi, Numitorowi. Był to triumf sprawiedliwości i pierwszy krok ku realizacji ich wielkiego przeznaczenia.
Znak od bogów: Spór, który miał zadecydować o losach nowego miasta
Auspicja na Awentynie i Palatynie kto zobaczył więcej sępów i co to oznaczało?
Po przywróceniu Numitora na tron, Romulus i Remus postanowili założyć nowe miasto w miejscu, gdzie zostali cudownie ocaleni u stóp Palatynu. Pojawił się jednak problem: który z braci miał zostać założycielem i nadać miastu nazwę? Aby rozstrzygnąć ten spór, uciekli się do auspicjów, czyli wróżby z lotu ptaków, wierząc, że w ten sposób poznają wolę bogów. Remus udał się na wzgórze Awentyn, a Romulus na Palatyn. Remus jako pierwszy dostrzegł znak sześć sępów. Chwilę później Romulus zobaczył dwanaście sępów. To wydarzenie, choć z pozoru proste, stało się zarzewiem konfliktu.
Czy za wróżbą kryła się tylko wola niebios, czy również ludzka ambicja i żądza władzy?
Spór o auspicja nie był jedynie kwestią interpretacji boskich znaków. Jak to często bywa w ludzkiej historii, za wróżbą kryły się również ambicje i żądza władzy. Remus, widząc sępy jako pierwszy, uważał, że to on powinien być założycielem. Romulus natomiast, widząc większą liczbę ptaków, twierdził, że to jemu bogowie sprzyjają. Ta niejednoznaczność wróżby, połączona z silnymi charakterami i rywalizacją braci, doprowadziła do ostrego konfliktu. Moim zdaniem, Parandowski doskonale oddaje w tym fragmencie, jak nawet wola bogów może być narzędziem w rękach ludzi, a ich interpretacja staje się polem walki o dominację. Ten moment jasno zwiastował nadchodzącą tragedię, która miała na zawsze naznaczyć początki Rzymu.
Bratobójstwo, które stało się fundamentem: Dlaczego Romulus musiał zabić Remusa?
Święta granica i drwiący skok symboliczny wymiar zbrodni założycielskiej.
Kiedy Romulus, zgodnie z wynikiem auspicjów (przynajmniej w jego interpretacji), przystąpił do wytyczania granic przyszłego miasta, czynił to z należytą powagą i religijnym rytuałem. Za pomocą pługa, zaprzężonego w białe woły, wyorał świętą bruzdę, która miała symbolizować nienaruszalne mury Rzymu. Był to akt o ogromnym znaczeniu, ustanawiający święte terytorium. W tym kluczowym momencie Remus, upokorzony i pełen goryczy, dopuścił się gestu, który okazał się fatalny. Z drwiną w oczach przeskoczył przez świeżo wyoraną bruzdę, lekceważąc tym samym sakralny charakter aktu założycielskiego. Był to akt prowokacji, który Romulus, w przypływie gniewu i obrony świętości nowo powstającego miasta, nie mógł tolerować.
"Tak zginie każdy, kto... " jakie przesłanie niosła śmierć Remusa dla przyszłych pokoleń Rzymian?
Reakcja Romulusa była natychmiastowa i brutalna. Wyciągnął miecz i zabił swojego brata, Remusa, wypowiadając słowa, które na zawsze wryły się w rzymską tradycję i stały się przestrogą dla przyszłych pokoleń:
Tak zginie każdy, kto ośmieli się przekroczyć moje mury.
Śmierć Remusa, choć tragiczna, stała się fundamentem rzymskiego prawa i mentalności. Była to zbrodnia założycielska, która jasno określała priorytety nowego państwa: nienaruszalność granic, bezwzględność w obronie suwerenności i absolutny posłuch dla władzy. To przesłanie o bezkompromisowej obronie Rzymu i jego praw miało kształtować charakter imperium przez wieki, podkreślając, że nawet więzy krwi ustępują przed dobrem i bezpieczeństwem państwa. Romulus, choć naznaczony bratobójstwem, stał się pierwszym królem miasta, które od jego imienia otrzymało nazwę Roma, a data tego wydarzenia, 21 kwietnia 753 r. p. n. e., na zawsze zapisała się w historii.
Co mit opowiedziany przez Parandowskiego mówi nam o charakterze starożytnych Rzymian?
Kult siły, boskiego pochodzenia i nienaruszalności prawa jako filary rzymskiej mentalności.
Mit o Romulusie i Remusie, w interpretacji Jana Parandowskiego, jest niczym soczewka, przez którą możemy dostrzec kluczowe cechy starożytnej rzymskiej mentalności. Przede wszystkim, podkreśla on boskie pochodzenie założycieli, co nadawało Rzymowi niezwykły prestiż i legitymizowało jego dominację. Romulus, syn Marsa, uosabia kult siły, determinacji i bezwzględności w dążeniu do celu. Śmierć Remusa, choć tragiczna, symbolizuje nienaruszalność prawa i granic wartości, które stały się filarami rzymskiego państwa. Rzymianie wierzyli w fatum i wolę bogów, ale jednocześnie byli ludźmi czynu, gotowymi do poświęceń, by osiągnąć swoje cele. Ten mit uczy nas, że Rzym zbudowano na krwi, ambicji i niezłomnej woli, a te cechy były głęboko zakorzenione w ich kulturze.
Przeczytaj również: Puszka Pandory: Skąd wzięło się zło i co z nadzieją?
Dziedzictwo Parandowskiego: Jak jego "Mitologia" ukształtowała wyobrażenie o Rzymie w Polsce?
Dla polskiego czytelnika "Mitologia" Jana Parandowskiego to znacznie więcej niż zbiór starożytnych opowieści. To dzieło, które w sposób niezwykle barwny i przystępny ukształtowało nasze wyobrażenie o starożytnym Rzymie i jego założycielach. Parandowski, z jego literackim talentem, sprawił, że postacie takie jak Romulus i Remus stały się dla nas niemal żywe, a ich historia niezapomnianą lekcją. Jego styl, łączący erudycję z lekkością narracji, sprawił, że mit o założeniu Rzymu stał się kluczowym elementem edukacji klasycznej w Polsce, inspirując pokolenia do zgłębiania antycznej kultury. Dzięki Parandowskiemu, Rzym nie jest dla nas tylko odległym miastem z podręczników, ale miejscem, gdzie narodziła się legenda, którą wciąż opowiadamy.
